Czy nie pora już przestać uciekać?

Coraz częściej spotykam ludzi, którzy są świadomi, jak bardzo podzielone jest ich życie. Zwykle co najmniej trzy sfery: praca zarobkowa, życie domowe/rodzinne i “czas wolny” istnieją mniej czy bardziej rozdzielnie, najczęściej rządząc się różnymi, czasem sprzecznymi, zasadami.

W chwili, kiedy zaczynamy czuć dyskomfort płynący z tej sytuacji, pojawia się potrzeba wyboru, który “styl życia” uznajemy za “nasz”. Od tego już prosta (choć niełatwa) droga do integracji – takiej zmiany w naszym życiu, która pozwoli nam pozostawać w wybranym przez nas środowisku społecznym (zasad, relacji, kontaktów) niezależnie od tego, czy akurat pracujemy zarobkowo, współtworzymy “gospodarstwo domowe”, czy podążamy za osobistymi zainteresowaniami, odpoczywając.

Każda_y z nas ma już jakieś środowisko domowe, jakiś krąg przyjaciół – ale najczęściej środowisko pracy zarobkowej jest nam narzucone przez okoliczności. Przymus ekonomiczny powoduje, że pozostałe obszary naszego życia muszą się nagiąć do wartości, które najczęściej są nam obce lub wrogie – pod groźbą utraty utrzymania dla nas i naszych bliskich.

Większość ludzi widzi wyzwolenie od tego dysonansu w jakiejś formie “dochodu pasywnego”, który miałby ich uwolnić od ekonomicznego przymusu pracy. Ów “dochód pasywny” ma pochodzić z własności, co w praktyce ogranicza jego dostępność do znikomej w skali społeczeństwa grupki. Nieco mniejsza grupa wybiera pozornie suwerenne życie przedsiębiorców i freelancerów, które szybko okazuje się raczej zombie-życiem prekariuszy_ek. W systemie kapitalistycznym podstawową motywacją jest dostać się do _jakiejś_ grupy uprzywilejowanej – dążenie z definicji nie do zrealizowania dla wszystkich. Ostatecznie, większość osiąga pozorną wolność poprzez podporządkowanie innych sfer życia “kulturze korporacyjnej” – narzucony przymusem ekonomicznym sposób życia dominuje więc nad wszystkim innym. Jedynym ratunkiem wydaje się być “samowykluczenie”; emigracja wewnętrzna na peryferie systemu, gdzie – za cenę skromnej, czasem biednej, egzystencji ekonomicznej – zyskujemy większą swobodę układania sobie życia społecznego.

Ale czy nie czas przestać uciekać? Mamy wiedzę i dostęp do narzędzi, którymi możemy zbudować własne środowisko pracy. Zacząć pracować tak – i z tymi – jak podpowiada nam nasza potrzeba integralności. Takim, dojrzałym i przetestowanym, narzędziem jest kooperatywa.

Pierwszym krokiem jest wykorzystanie kooperatywy jako wirtualnego, lub lokalnego miejsca wspólnej pracy, na wspólnie stworzonych zasadach, razem  z wybranymi wzajemnie ludźmi. Jeśli nam się uda – a oznaką sukcesu będzie stabilna praca w kooperatywie, przynosząca znaczący dochód – będziemy mogli podjąć decyzję, czy i w jakim kierunku chcemy iść dalej.

Iść naprzód – nie uciekać.

Advertisements
About

Turning stories into reality.

Tagged with:
Posted in Po polsku

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: