90 przesyłek

Blues kuriera samochodowego. Napisany w fazie ciężkiego prekariatu w nieświętej pamięci firmie Opek.

Inspiracja i muzyka:

90 PRZESYŁEK

Piąta trzydzieści zaczyna się dzień.
Puszka Tigera przegania sen.
Taśma rusza z wyciem, paczki sypią się,
Może dzisiaj wreszcie nie będzie źle.

Ref.:
Dziewięćdziesiąt przesyłek — i co z tego masz?
Natargasz się paczek aż padniesz na twarz.
Choćbyś nie jadł i nie spał i harował jak wół,
i tak potrącą faktury pół.

Kosze, palety, łomot i kurz.
Skanować, wywozić, ładować na wóz.
W powietrzu lata kurwa i chuj,
Gdzie ten sukinsyn, co wziął paleciak mój!

(Ref.)

Targasz kartony zgięty w pół.
Po schodach jak małpa skaczesz w górę, w dół.
I nieważne zupełnie, czy głupek, czy cham,
Jeśli płaci gotówką, to klient twój pan!

(Ref)

Wieczór, magazyn, padasz na nos.
Ostatni raz przerzucasz kartonów stos.
One zaraz pojadą w kierunkach stu,
A ty bracie na zawsze zostaniesz tu.

(Ref)

Kumpel zmienił robotę, drugi pije gdzieś.
Trzeci zasnął za kółkiem, obudziła go śmierć.
Ja tu jestem, bo ciągle mam nadzieję że
Kiedyś w grobie wreszcie dobrze wyśpię się.

Dziewięćdziesiąt przesyłek — i co z tego masz?
Natargasz się paczek aż padniesz na twarz.
Choćbyś nie jadł i nie spał i harował jak wół,
i tak potrącą faktury pół!

Advertisements
About

Turning stories into reality.

Tagged with:
Posted in Po polsku

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: