Żądamy amunicji!

Dopiero po 6 miesiącach niszczenia miasta przez Hitlera Stalin przestaje czekać. 17 stycznia 1945 r. żołnierze Wojska Polskiego na rynku Starego Miasta. W 1944 r. paryżanie czekali jednie 8 dni na pomoc dla swojego powstania i wyzwolenie.Przez pokolenia i tysiące kilometrów. Od Polaków, których już nie ma, dla Kurdów, którzy JESZCZE są.

“Tu zęby mamy wilcze, a czapki na bakier,
Tu nas nikt nie płacze w Walczącej Warszawie.
Tu się Prusakom siada na karku okrakiem
I wrogów gołą garścią za gardło się dławi.

A wy tam wciąż śpiewacie, że z kurzem krwi bratniej,
Że w dymie pożarów niszczeje Warszawa,
A my tu nagą piersią na strzały armatnie,
Na podziw wasz, na śpiewy i na wasze brawa.

biji-kobane-ypg-ypj2Czemu żałobny chorał śpiewacie wciąż w Londynie,
Gdy tu nadeszło wreszcie oczekiwane święto!
U boku swoich chłopców walczą tu dziewczęta
I małe dzieci walczą, i krew radośnie płynie.

Halo! Tu serce Polski! Tu mówi Warszawa!
Niech pogrzebowe śpiewy wyrzucą z audycji!
Nam ducha starczy dla nas i starczy go dla Was!
Oklasków nie trzeba! Żądamy amunicji!”

(Zbigniew Jasiński, 1944)

Advertisements
About

Turning stories into reality.

Tagged with: , , ,
Posted in Po polsku

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: