Beata Kowalska: Porozmawiajmy o Kobane.

Dr hab. Beata Kowalska (Instytut Socjologii UJ), jest socjolożką, współzałożycielką Kurdyjskiego Centrum Informacji i Dokumentacji w Krakowie; zajmuje się problematyką bliskowschodnią.

Oto skrót jej wystąpienia podczas dyskusji “Czy Kurdowie potrzebują Państwa?“, 12 stycznia 2015 roku w Krakowie.


Pomysł dzisiejszego spotkania powstał spontanicznie w trakcie oblężenia przez ISIS kurdyjskiego Kobane. Reakcją środowisk wolnościowych Krakowa (i nie tylko), była potrzeba wyrazu solidarności z mieszkańcami i mieszankami tego miasta.

W 2001 roku pomimo nacisków tureckiej ambasady zorganizowaliśmy w Krakowie konferencję pt. Kurdystan państwo niechciane? z udziałem uczonych z całej Europy, ale przede wszystkim przedstawicieli społeczności kurdyjskich z różnych części Kurdystanu. Dzisiaj, gdy ciągle nasza uwaga zwrócona jest na Kobane, po raz kolejny chcemy oddać głos Kurdom. Tym razem będzie to głos Kurdyjek z Syrii.

  1. Krótko o Kurdach – największy naród bez państwa

  2. Skąd sukcesy ISIS?

  3. Co się stało w Kobane?

  4. Walka Kurdyjek o wolność i równość

  1. Kurdowie

Więźniowie geografii – co znamy z naszej historii – pomiędzy regionalnymi potęgami, na ich terenach znajdują się najważniejsze surowce naturalne – ropa i woda – co jest błogosławieństwem i przekleństwem dla Kurdów. Pełne politycznych napięć XX stulecie podzieliło Bliski Wschód sztucznymi granicami, przez co kurdyjskie społeczności znalazły się w odmiennych państwowych organizmach, w izolacji od siebie. (Turcji, Syrii, Iraku i Iranie + Zakaukazie). Wielu badaczy uważa problem kurdyjski na jeden „najbardziej złożonych i delikatnych przypadków dekolonizacji Trzeciego Świata”.

Separacja społeczności kurdyjskich w ramach odmiennych organizmów państwowych spowodowała, że ich rozwój przebiegał odmiennie w każdym z państw wzmacniając i tak już istniejące zróżnicowanie w sferze języka, kultury czy politycznych dążeń (trudność w budowaniu narodowej tożsamości: przykładem są trzy alfabety, w których zapisywane są kurdyjskie dialekty). Z jednej strony budują swoje życie w państwach, w których żyją, z drugiej – stali się nie do końca zasymilowaną mniejszością ze współczesnymi społeczeństwami państw, w których żyją.

Kluczowe dla budowania kurdyjskiej tożsamości były lata 80. kiedy we wszystkich częściach Kurdystanu nasiliła się polityka, której celem było zniszczenie tożsamości kurdyjskiej. Deportacje, masowe przesiedlenia, surowe represje, paradoksalnie wzmocniły determinację w zachowaniu własnej kultury. Wtedy też powstaje kurdyjska partyzantka. Symbolem tego okresu była Halabdża – wymarłe miasto – w ataku bronią chemiczną zginęło 5 tysięcy ludzi (1988): „Hassajn mordował, zachód milczał (w 25 rocznicę)”.

Rysem historii kurdyjskiej było instrumentalne traktowanie kwestii kurdyjskiej przez międzynarodowe potęgi i lokalne siły dążące do zdobycia przewagi w regionie. Manipulowanie frakcjami kurdyjskimi, wygrywanie ich przeciwko sobie, osłabiło i osłabia ruch ogólnonarodowy. Nie udało się stworzyć międzynarodowego poparcia dla sprawy kurdyjskiej (zwłaszcza w państwach, w których mieszkają – w latach 70. Kurdowie byli awangardą opozycji w krajach w których mieszkali).

Zmiana sytuacji na kurdyjskiej scenie politycznej po Wojnie w Zatoce (strefa zakazu lotów) – (proto)państwo: uniwersytety, gazety, inwestycje („bezpieczne niebo”).

Wyzwania ciągle aktualne:

  • czy w imię tworzenia ogólnonarodowej tożsamości kurdyjskiej uda się przełamać partykularne podziały (przede wszystkim plemienno-partyjne)?;
  • czy uda się stworzyć instytucje uprawomocnienia obywateli (demokracja oddolna)?;
  • czy uda się stworzyć demokratyczne narzędzie zabezpieczające prawa mniejszości (także kobiet!)
  1. Państwo Islamskie

Istnienie Państwa Islamskiego w Iraku i Lewancie dotarło do świadomości publicznej po zdobyciu pod koniec czerwca 2014 roku głównych miast północnego Iraku – Mosulu i Tikritu. Obejmuje znaczną część połączonych terytoriów Syrii i Iraku. Podbity obszar rozciąga się na zachodzie, na północ od Aleppo, do granicy z Turcją, a na wschodzie aż do Mosulu i granic Bagdadu. Pod władzą kalifatu znajduje się prawie 6 milionów ludzi.

Jak stosunkowo mało znacząca organizacja terrorystyczna, przerodziła się w krótkim czasie w skuteczny militarnie i propagandowo organizm polityczny posiadający swoje terytorium, strukturę dowodzenia i system pozyskiwania zasobów? Walczą przede wszystkim z wrogiem bliskim (nie Stany Zjednoczone czy Izrael), wypełniając polityczną próżnię:

  • Zwalczanie przez reżim iracki i syryjski – w imię „wojny z terroryzmem” – sunnickiej opozycji, którą udało im się skutecznie zradykalizować; dalsi sojusznicy: Waszyngton, Moskwa, Teheran (finansowania szyickich milicji, prowadzi do coraz większej polaryzacji wyznaniowej); kraje Zatoki Perskiej, finansowanie przedsięwzięć gospodarczych islamistów; Turcja otwarcie granicy z Syrią dla dżihadystów ze świata.

  • Pragmatyka: mniej chodzi mu o „podbój świata”, a bardziej o umocnienie się na zajętych pozycjach (zajęcie szybów), unikanie konfrontacji z silniejszym przeciwnikiem

  • Próżnia geograficzna: zajmowanie w Syrii pozycji opuszczonych przez wojska reżimu (siły opozycji z powodu wstrzymania finansowania nie mogłyby ich tam zastąpić); władze centralne w Bagdadzie przestały się interesować Mosulem czy Faludżą; tereny zamieszkałe przez chrześcijan i jezydów opuszczone przez wojska kurdyjskie

  • Próżnia ideologiczna: Utrata nadziei rozbudzonych przez Arabską Wiosnę;

  • Państwo Islamskie stało się płaszczykiem skrywającym powszechną polityczną próżnię. Powrót do retoryki „wojny z terroryzmem”, pozwala unikać konfrontacji z prawdziwymi dylematami, które wynikają z sytuacji w regionie – bombardowania w Iraku przez amerykańskie samoloty i drony nie rozwiążą sytuacji jezydów – zależy, od wielu innych czynników, skrywają brak reakcji na zbrodnie, do których dochodziło w ciągu ostatnich 3 lat (w przypadku jezydów raporty od lat donosiły o pogromach, morderstwach i innych aktach przemocy)

Państwo Islamskie, nie reprezentując wiele samo w sobie, czerpie w istocie z systemu, który zwalcza. Dla środowisk sunnickich przeżywających głęboki kryzys może stanowić rodzaj rozwiązania z braku jakiegokolwiek innego, okazjonalnego sprzymierzeńca, szansę awansu społecznego albo gotową niszę tożsamościową. Dla swoich najbardziej cynicznych krytyków może być użytecznym narzędziem odwracania uwagi albo straszakiem skupiającym w sobie mniej lub bardziej racjonalne lęki wszystkich regionalnych aktorów chcących uniknąć konfrontacji z własnymi porażkami” (LMD).

  1. Kobane

Syryjska scena polityczna

PKK: Partia Pracujących Kudystanu (1978); marksistowsko-leninowska, polityczno-militarna

PYD: Demokratyczna Partia Jedności, syryjska frakcja PKK

YPG: Powszechne Jednostki Obronne, zbrojne ramię PYD

KRNS: Kurdyjska Rada Narodowa w Syrii; powiązana z Masudem Barzanim

KRG: Kurdyjski Region Autonomiczny z Masudem Barzanim na czele

KDP: Demokratyczna Partia Kurdystanu (1946)

PUK: Patriotyczna Unia Kurdystanu (1975); Dżalal Talabani; kontroluje płd. Autonomii Kurdyjskiej

Autonomiczny region Rożawa („Syryjski Kurdystan”) – jasne miejsce na mapie syryjskiej rewolucji. Od 2011 demokratyczna prowincja właściwie niepodległą:

  • zgromadzenia ludowe, etnicznie zrównoważone rady (w każdym okręgu wśród trzech najważniejszych urzędników musi być ktoś pochodzenia arabskiego, kurdyjskiego i asyryjskiego/chrześcijańskiego, a co najmniej jedna osoba z tej trójki musi być kobietą)

  • rady młodzieżowe i kobiece

  • kobiece siły zbrojne YJA („Związek wolnych kobiet”). To one przeprowadziły dużą część operacji zbrojnych przeciwko siłom państwa islamskiego, ISIS.

 Syryjska kurdyjska Demokratyczna Partia Jedności współpracuje z turecką Partią Pracujących Kurdystanu, PKK: głęboka transformacja od 1999 roku (inspiracja ideami Bookczina, Zapatystami):

  • wolne, samorządne wspólnoty, oparte na zasadach demokracji bezpośredniej;

  • gospodarka spółdzielcza oraz stopniowy demontażu biurokratycznego państwa

  • solidarność ponad granicami (Kobiety z Rożawy jako pierwsze wysłały wyrazy solidarności z Palestynkami w trakcie bombardowania Gazy).

  1. Kobiety

Czy Dilik Dilar ma powody, żeby wątpić, że państwo jest rozwiązaniem dyskryminacji kobiet?

Udział Kurdyjek w ruchu oporu ma długa tradycję;

  • Koniec XIX wieku Kara Fatma poprowadziła (z 43 kobietami) batalion 700 mężczyzn przeciwko wojskom otomańskim w 1974, 22- latka Qasim. W kurdyjskich siłach zbrojnych w Syrii na 15 tysięcy 35% kobiety;

  • marsz z Sulejmaniji do Erbilu w 1994 by zakończyć konflikt między dwoma obozami; 2000 wystąpienie w ONZ w sprawie Anwal; 2000 powołanie organizacji Kobiety Kurdyjskie przeciwko Zabójstwom Honorowym.

Czy Autonomia odwdzięczyła się kobietom szanując ich prawa?

Prawo do życia: bezkarność zbrodni honorowych 11 tysięcy według oficjalnych danych podanych przez ministra zdrowia (organizacje kobiece mówią nawet o 30, ale tak naprawdę nikt nie wie – o skali zjawiska, można wnioskować analizując bazy danych o ofiarach – często zapomniane przez rodzinę, w ten sposób zostaje po nich ślad, zostają w pamięci – ilość Kurdyjek wśród ofiar jest smutna i zawstydzająca). Deeyah (musiała wyemigrować, bo mieszkając w skandynawskiej diasporze otrzymywała za swą działalności pogróżki), Diana Nammi (mając 15 lat dołączyła do opozycji, uciekając przed aresztowaniem dołączyła do partyzantki, od 2002 prowadzi organizację została ostatnio kobietą roku, oskarżana o szkalowanie wspólnoty kurdyjskiej): the Iranian and Kurdish Women’s Rights Organisation.

Czy mamy prawo krytykować zabójstwa honorowe?

  • Zbrodnie honorowe są traktowane jako „dowód” słuszności tezy o nieprzystawalności społeczności muzułmańskich do wymogów nowoczesnego demokratycznego świata. Przemoc wobec kobiet jest przyjmowana jako „naturalna” cecha charakteryzująca wszystkie muzułmańskie kraje, w ten sposób delegitymizacji ulega wiek zmagań feministycznych ruchów na Bliskim Wschodzie . Kultura nigdy nie jest monolityczna: są w niej wątki wolnościowe i konserwatywne – od społeczności kurdyjskich zależy, na których będą budować swoją tożsamość („nie mów, że to moja kultura, bo pozbawiasz nas uzasadnienia dla naszej walki – to my jesteśmy prawdziwą kurdyjską kulturą – która marzy o demokracji i wolności);

Fragmenty wywiadów:

Kurdyjska aktywistka: Ja wierzę, że nasze społeczeństwo nie jest takie. Tu jest ogromny potencjał dla nowoczesności, ogromny potencjał dla równości. Problem jest rząd i religia, a dokładniej jej wpływ na nasze prawo i na rząd. Jesteśmy rządzeni przez dwie główne partie, które szukają poparcia, bo mają konflikt. W ten sposób robi się miejsce dla politycznego islamu. Który zaczyna kontrolować prawo, meczet mówi co tydzień ludziom co robić, kontroluje kobiety.

BK: Oglądałyśmy wczoraj film o zabójstwie honorowym, ale bez zakończenia. Czy możesz mi go opisać?

KA: W tym kraju koniec zwykle jest taki: w pierwszy dzień ciało jest zabierane do szpitala na obdukcję. I to zależy czy doktor sympatyzuje z prawami kobiet i bierze to na poważnie. Przygotowuje raport. Czy to było morderstwo czy wypadek. Mężczyzna jest aresztowany. Jeśli w raporcie jest wypadek, puszczają go. Jeśli morderstwo, jest sąd. Ten zwykle szuka usprawiedliwienia dlaczego to zrobił… Jeśli znajdzie, np. zabójstwo honorowe, otrzymuje bardzo łagodny wyrok albo karę pieniężną, Jeśli rodzina byłą wysoko postawiona, bogata, albo morderca pracuje dla kogoś ważnego, dla jednej z partii, rządu, wszystko zostaje ukryte, utajone. Wiele zależy od sędziów, nasi nie są dobrzy, niezależni, należą do politycznego układów, tej samej kultury, wierzą w tą samą religię. Wiele zależy od sędziego czy nazwie zbrodnię zbrodnią. Tu jest sprzeczność. Nie ma szacunku dla prawa.

BK: Czy znasz przykłady przykładnej kary dla mordercy.

KA. Nie, nie ma. Teraz został utworzony nowy urząd ds. przemocy wobec kobiet. Tam jest trochę spraw… Ja nie znam takiego przypadku. Jeśli są, to bardzo rzadko. W porównaniu z tysiącami morderstw… B: Wiele liderek kobiecych mówiło mi, że problemem jest brak kobiet-sędziów, do stworzenia prawnej ochrony.

KA: Nie jestem pewna. To tak jak z kobietami w parlamencie. Tylko część z nich troszczy się o kwestie kobiece. W egzekwowaniu prawa kobieta nie jest konieczna. Jeśli masz dobre prawo, i wszyscy: sędziowie, oskarżyciele etc. go stosują. Zgadzam się, że potrzebny jest trening, szkolenia. Nasza minister ds. kobiet ciągle napotyka na blok, nie może działać. Nie może reprezentować dobrze sprawy. Obcinają jej fundusze, infrastrukturę. Spotkałam się z nią i innymi kobietami, które zajmują wysokie pozycje, ale nic nie mogą zrobić. To jest polityczna sprawa. Sprawy kobiet są tak traktowane. Islam zdominował konstytucje. Jest dużo duchownym w otoczeniu rządu i parlamentu, mają pieniądze i władzę. Jak w takiej sytuacji mówić o równości? Co znaczy równość, skoro jej nie ma w prawie? Państwo powinno chronić najsłabszych: kobiety i dzieci.

Trzeba też zadać pytanie, co zrobił Zachód „eksportując demokrację”?

Od początku zachodniej obecności w regionie trzon pomocy przeznaczany jest na pomoc wojskową, nie powstało ani jedno schronisko dla kobiet zagrożonych przemocą, a aktywność Ministerstwa ds. Kobiet, ze względu brak środków, jest fikcją. Natomiast jego istnienie jest często podawane jako dowód pogłębiającego się procesu demokratyzacji. Czy to jest kwestią przypadku, że zawsze jest wystarczająco środków na armię i wojnę, a znikome nakłady na promowanie wiedzy, kultury i polityki równości między płciami, na schroniska i inną pomoc dla maltretowanych kobiet? Poświęcenie kosztu tylko pojedynczego czołgu albo jednego samolotu Mirage na schronisko, na wsparcie bitych kobiet i promocję wiedzy przyniosłoby namacalne rezultaty dla demokracji”.

Wystąpienie Diana Nammi w trakcie odebrania tytułu kobiety roku:

Jako Kurdyjka, która walczyła jak Peszmerga (bojowniczka wolności) o prawa kobiet i równość chcę skorzystać z tej sposobności i uczcić wszystkie Peszmerga walczące dzisiaj na froncie, by zatrzymać fundamentalistów, którzy chcą nas wtrącić w średniowiecze. Pamiętam także o wszystkich kobietach i dziewczętach, które straciły życie przez „honor”, którym zabrano prawa zmuszając do małżeństwa i poddając obrzezaniu. Przed nami wielkie wyzwania, ale nasz ruch jest silny, a ta nagroda czyni nas jeszcze silniejszymi.

Kurdyjki wiedzą co to równość i demokracja, nie potrzebują zachodnich ekspertek – i jak widzimy w Rożawie – państwa (na którym się zawiodły).


Nagranie ze spotkania opublikujemy niezwłocznie po potrzymaniu od organizatorów.

Advertisements
About

Turning stories into reality.

Tagged with: , ,
Posted in Po polsku

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: